Mission Imposible czyli urządzamy mały pokój dla rodzeństwa.

 

Dopiero co na dobre zaczęły się wakacje (hmm.. po pogodzie niestety tego nie widać, ale wakacje są!) a ja już myślę o szkole. Tak! O SZKOLE!! Od września zostanę mamą szkolniaka! O tym dlaczego Nina idzie do szkoły rok szybciej pisałam Wam już tutaj.

Jaram się tym jak głupia. Myślę, że jakieś milion razy bardziej niż Nina. Trochę się obawiam, trochę nie mogę doczekać. Tyle zmian! Czy damy radę z dojazdami? czy nie będziemy wiecznie spóźniać się na pierwszą lekcję? Czy Nina oswoi się z nowym budynkiem, nowymi koleżankami, nowym sposobem funkcjonowania? Jak sprawdzą się posiłki w szkole i co ja będę jej robić na drugie śniadania? I zakupy szkolne – przecież trzeba wybrać odpowiedni plecak, i kupić całą wyprawkę (a nie jest mała, ze szkoły dostaliśmy całą stronę a4 z wyprawką do kupienia). Oj obaw mam milion! Jedną z nich, tą która obecnie spędza mi najbardziej sen z powiek są zmiany w pokoju dzieci. Bo to, że zmiany muszą być to oczywiste.

Nina potrzebuje swojego miejsca z porządnym biurkiem (obecne niestety Igor sobie przywłaszczył, pochował tam książki z autobotami i kredki z batmanem) wygodnym krzesłem i regałem na książki i inne pierdoły. Sierpień zatem jawi się nam jak miesiąc remontowy.

Jak zabrałam się do remontu pokoju dla rodzeństwa?

W kwestii wyjaśnienia, pokój ma około uwaga uwaga….. 9m2 powierzchni! Tak, jest malutki i to bardzo! Zdecydowanie za mały, ale póki co innego nie mamy. Mieszkać w nim ma dwoje małych ludzi. Nina lat 6 i Igor lat 3. Tak więc zadanie komplikuje się coraz bardziej. Nie dość, że pokój to mała klitka, w której mieszkać ma rodzeństwo. To  jeszcze musi być jednocześnie pokojem dla chłopca i dziewczynki i pokojem dla uczennicy i przedszkolaka w jednym.

Do tego remontu podchodzę bardzo realistycznie. Wiem, że nie umieszczę tam tego wszystkiego co bym chciała. Zaczęłam więc od spisania wszystkich rzeczy, które w pokoju muszą się znaleźć:

  • miejsce do spania dla dwójki dzieci
  • dwa biurka – dla Niny biurko większe może z jakimiś szufladkami na drobiazgi, i dla Igora biurko mniejsze do kolorowania.
  • dwa krzesła
  • miejsce do przechowywania części ubrań. Niestety w pozostałych pomieszczeniach nie mieszczą się nam wszystkie ubrania dzieci, tak więc chociaż część drobiazgów w stylu skarpetek czy piżamek musi trafić do ich pokoju.
  • Regał na książki. Moje dzieci uwielbiają książki. Nina już teraz dużo czyta a i Igor ją naśladuje. Dodatkowo Nina będzie potrzebować też miejsca na szkolne książki, zeszyty czy ćwiczenia. Raczej nie wielkiego, bo jednak książki zostawiają w szkole, ale chociaż małą półkę musimy na to przeznaczyć.
  • miejsce na zabawki Niny
  • miejsce na zabawki Igora
  • miejsce na babskie drobiazgi, których moja córka ma coraz więcej
  • półka na Igora autka
  • dwie lampki przy biurkach i dodatkowe lampki przy łóżkach (obydwoje prawie codziennie w łóżku czytają)

I to wszystko na 9 metrach 2! Pierwsza moja myśl? – No way! Mission impossible! No nie da rady i już!

Po chwili jednak ogarnęłam mój matczyny umysł, przestawiłam się na tryb zadaniowy i po prostu zasiadłam do przeszukiwania internetów, sklepów, stron, blogów, pinteresta, instagrama, asortymentów sieciówek itd. Nie ma, że się nie da. Po prostu trzeba to zrobić.

Założenia remontowe

W związku z tym, że w ciągu najbliższych dwóch lat albo zmienimy mieszkanie, albo… nie no nie ma albo. Nie widzę opcji mieszkania w obecnym mieszkaniu dłużej niż dwa lata. Tak więc w związku z tym, że remont ten nie jest na lata, a raczej na chwilę nie chcę przeznaczać na niego ogromnych funduszy. Najzwyczajniej szkoda mi pieniędzy na meble, które później pewnie i tak będą do wymiany. Tak więc żegnajcie dizajnerskie biureczka, cudowne krzesła i najnowocześniejsze półeczki. Ograniczamy budżet do minimum i kierujemy swoje kroki raczej w stronę popularnych sieciówek meblowych, domowych zasobów garażowych i innych niskobudżetowych opcji.

Pokój musi być uniwersalny. Nie ma w nim miejsca na kącik stricte chłopięcy i wyłącznie dziewczęcy. Jest zbyt mały, żeby poszaleć z kolorami. Nastawiamy się zatem na biel na ścianach i na meblach z dodatkami drewnianymi. Kolor wprowadzamy w dodatkach indywidualnych każdego z dzieci. Szaro-miętowa pościel, plakat z jednorożcem, złote gwiazdki u Niny i dodatki z superbohaterami u Igora.

Pokój musi być funkcjonalny. Tak, to przede wszystkim. Zależy mi, żeby biurka dzieci nie były połączone. Nina musi mieć swój osobny blat, na którym brat nie będzie rozwalał jej wiecznie kredek czy naklejek. Ona lubi mieć swój porządek a ja mam już dosyć i wiecznych awantur o biurko. Do każdego z miejsc pokoju musi być łatwy dostęp. Bez przestawiania czegokolwiek, przesuwania czy przeciskania się jakimiś wąskimi szparami.

Pokój musi być ładny – tak po prostu ładny. Nie jakiś mega nowoczesny, nie skandynawski czy instagramowy. Nie kierujemy się tu żadnym stylem. Ma być ładnie, jasno, minimalistycznie i ma sprawiać wrażenie przestronności (ha! to ciekawe jak umieścić na takim metrażu tyle mebli i żeby było jeszcze przestronnie).

 

Wszystkie zdjęcia są z Pinteresta, gdzie na mojej tablicy z inspiracjami pokoików dziecięcych na bieżąco dorzucam też kolejne zdjęcia, które mnie czymś zainspirują.

Meble

Tu rządzi Ikea. Jest tanio, funkcjonalnie i ładnie. Nie jest to mój szczyt marzeń, ale na chwilę obecną wystarczy. Kiedy już kupimy mój wymarzony domek to będę szaleć ale dziś ograniczamy się do klasyków z Ikei.

 

  1. Biurko Micke Ikea Większe biurko będzie dla Niny. Ona już teraz potrzebuje dużo miejsca. Niebawem dojdzie odrabianie lekcji (oby nie, bo jestem ogromnym przeciwnikiem tego, ale pewnie z systemem nie wygram, eh :/) a do tego młoda uwielbia prace plastyczne, malowanie farbami, wyklejanki itd.Potrzebuje zatem swojego blatu roboczego z możliwośćią ukrycia tych wszystkich kolorowych długopisów, pachnących gumek i brokatowych pisaków.
  2. Biurko Micke mniejsze Ikea – To mamy obecnie w pokoju dzieciaków i zostawiamy je dla Igora. I tak już właściwie głównie jego rzeczy tam są i on non stop coś tam sobie maluje. Póki co takie malutkie biurko całkowicie mu wystarczy.
  3. Półka biała na drewnianych wspornikachIkea półki zawisną nad komodami, będzie to miejsce na rzeczy, które ukryć chcemy przed Igorem. Tam zdecydowanie do nich nie sięgnie.
  4. Pólka z szufladamiIkea – Lubię kiedy maksymalnie dużo rzeczy pochowanych jest w meblach, także taka półka z szufladą będzie idealna na walające się drobiazgi.
  5. Komody Malm – Ikea Uwielbiam szuflady, dlatego właśnie w pokoju dzieci staną dwie komody i to one będą głównym meblem do przechowywania.
  6. Zasłona w gwiazdki – H&M Home Długo szukałam zwykłych szarych zasłon w gwiazdki, te będą idealne.
  7. Łóżko KURAIkea Łóżko jest z nami od ponad roku. Nie jestem jego wielką fanką. Nie dlatego, że jest z nim coś nie tak, wręcz przeciwnie. sprawdza się super. Ja zdecydowanie wolę jednak łózka parterowe. Kura była takim pośrednim rozwiązaniem. Jest niższa niż klasyczne łóżka piętrowe, dzięki czemu dziecko nie śpi pod samym sufitem, i spokojnie można podejść i dać buziaka na dobranoc bez wspinania się na górę. Początkowo chciałam przemalować je całe na biało, ostatecznie jednak postanowiłam zostawić drewniane elementy w naturalnym kolorze.
  8. Pudełeczka do przechowywaniaH&M Home Pudełeczek na drobiazgi nigdy za dużo.
  9. Drewniane skrzynkiAllegro skrzynki na chwilę obecną wiszą w pokoju i służą za półki na książki. Po zmianie planuję zrobić z nich skrzynie na zabawki. Idealnie pasują do drewnianych części łózka i półek.
  10. Regał na książki KALLAXIkea Jeszcze nie wiem gdzie i jak go zmieszczę, ale regał musi się tam znaleźć.

Dodatki dla Niny 

 

 

  1. Pudełka na drobiazgi – scandikids Jestem ogromną fanką wszelkiej maści kuferków, pudełeczek, walizek it. Można tam schować wszystko to co walałoby się po pokoju i zagracało przestrzeń.
  2. Podpórka do książek – H&M Home
  3. Ozdobne klipsy neonowe – Home&You – Do przypinania zdjęć, rysunków i notatek na metalowej tablicy
  4. Organizer metalowy krata – domowe pielesze. Od dawna zachwycona jestem tym trendem. Taki organizer zawiśnie przy biurku Niny. Cały czas zastanawiam się czy kupić gotowca, czy może zrobić samemu. W sieci jest całe mnóstwo filmików i instrukcji jak zrobić taki organizer.
  5. Retro pojemnik na długopisy – kalaluszek. Zachwycił mnie swoim stylem i kolorem
  6. Lampka lód – scandimania  Uwielbiam różne źródła światła w pokoju. Już teraz co kawałek mamy jakieś lampeczki a ta będzie kolejną. Stanie pewnie na półce przy łóżku.
  7. Krzesło do biurka – Ikea. Wcześniej mieliśmy krzesło taki stricte dziecięce i to jest mega niewypał. Krzesło przy biurku musi być na kółkach z wysokim oparciem, stabilne, i koniecznie z podłokietnikami. A to jest jeszcze w ulubionym kolorze Niny.
  8. Wieszaczki – H&M Home na naszyjniki i inne babskie torebki
  9. Plakat – kalaluszek
  10. Plakat – kalaluszek
  11. Ozdobne spinacze do tablicy – AlliExpress Razem z Niną uwielbiamy takie słodkie pierdółki. Na Aliexpress są miliony takich gadżetów w niskich cenach.
  12. kolorowe klipsy do przypinania do tablicy – Home&You
  13. metalowy kosz – scandimania
  14. lampka na biurko – Ikea na białym biurku, przy białej ścianie przyda się odrobina koloru. Początkowo myślałam o miętowej (jest taka jedna piękna w TK Maxie i czeka na nas) ale ostatecznie chyba byłoby za dużo tego koloru. Ciemny grafit też będzie ok.

Dodatki Igora

  1. plakatyubierz swoje ściany –
  2. pojemnik LEGOmoje klocki trochę koloru i kolejne miejsce do przechowywania drobiazgów
  3. tablicowa naklejka nad biurko pakamera. Nina będzie miałą tablice metalową a że Igor zawsze musi mieć tak jak siostra to i on musi mieć swoją tablicę. Czarny batman, po którym można pisać kredą będzie idealny.
  4. krzesłoIkea chyba będę je od niego pożyczać, bo na prawdę mi się podoba 🙂 Obecne które mamy (takie malutkie, żółte z Ikei rozpadło się i jest za małe dla dzieciaków)
  5. kosz na zabawkiH&M Home Za drzwiami, będzie kącik na rózne zabawki Igora. Staną tam skrzynie i kosze. Szukam jeszcze idealnego sposobu na przechowywanie lego. Macie jakies pomysły?
  6. pościel batmanH&M Home.
  7. lampka na biurko – Castorama. Lampkę dzieci dostały jakiś czas temu w prezencie. Choć nie koniecznie pasuje mi stylem, to jednak sprawdza się dobrze więc zostaje z nami.
  8. naklejki z ulubioną postacią z bajki – Allegro Na ścianie przy łóżku Nina ma złote gwiazdki, a u Igora póki co jest biało. Chcę zatem sprawić mu trochę radochy i przykleić logo transformersów. Taki kompromis matki i syna. Niby z bajki, a jednak nie pstrokato i kolorowo.
  9. wieszaczkiH&M Home, Nina dostanie wiec on tez musi mieć swoje. Inaczej wojna murowana!
  10. poduszkaH&M Home,
  11. pudełka na zabawki – Ikea, ładne minimalistyczne, chłopięce i dodadzą odrobinę koloru

  • Moje dzieci miały kiedyś wspólny pokój 8m2 i to była masakra. Oczywiście zmieściło się tam wszystko co się miało zmieścić, ale miejsca do zabawy na podłodze było tak mało, że przychodziły z zabawkami do naszego pokoju. No ale na szczęście to była sytuacja tymczasowa

    • u nas nawet jakby miały 100m2 to i tak znosiłyby zabawki do pokoju, ale to już chyba tak jest, że chcą być z nami. Nam udało się zmieścić wszystko i zostało jeszcze na podłodze na tyle miejsca, żeby budować statki z lego, rozkładać tor z hot wheels albo tworzyć ze wszystkich możliwych szmat dom dla laleczek babeczek 🙂

  • Jak byłam mała to chciałam mieć taki pokoik. Niestety, czasy były ciężkie i moi rodzice mogli sobie pozwolić na niezbyt wiele. Jakbym miała dzieci, to na pewno bym im sprezentowała taki wystrój 🙂

  • Bardzo inspirujący wpis! Nas czeka podobne wyzwanie: urządzenie pokoju dla 5-letniego Romka i 1,5-rocznej Irenki. Nadal karmię córkę piersią, więc póki co śpi z nami, ale myślę, że to już długo nie potrwa. Syn zaczął przesypiać noce w wieku 2 lat i myślę, że z córką będzie podobnie.
    Problem jest taki, że Syn jest bardzo przywiązany do swojego „królestwa” i nie bardzo chce dzielić je z siostrą 😉

    • trzymam kciuki za urządzanie pokoju. a dzielenie się pokojem nie jest latwą sprawą. U nas Nina miała 4 lata i bardzo chciała, żeby igor spał z nią w pokoju, więc chociaż ten problem nam odpadł. A może macie możliwość odgrodzenie im czymś i wydzielenie dwóch oddzielnych przestrzeni w jednym pokoju?

  • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

    U nas jest jakieś 12 m2. I na razie jedno biurko, łóżeczko i łóżko. Trochę szaf i mnóstwo miejsca na środku do zabawy. Nie wyobrażam sobie jak ich pomieszczę, gdy będą starsi, a jeszcze bym chciała odgrodzić by każdy miał swoją strefę.

    • na ja marzę o osobnych pokojach dla dzieci, tym bardziej, że to chlopiec i dziewczynka więc za chwilę zaczną się też problemy związane z odmienną płcią dzieci. ale zawsze można kombinować i wydzielac strefy w jednym pokoju. może stac np. regał po środku pokoju półki, itd

  • Na 9 m kw. swego czasu zmieściłam 3 łóżka (piętrowe i łóżeczko), biurko, szafę i komodę 😉 Ale nie powiem, ciasno było.

    • szok, nie wiem jak Ty to tam umieściłaś, podziwiam!! 🙂