Must have każdego zmrazlucha!

Wiem, że już wcześniej pisałam, ale jeszcze raz tu machnę cobyście nie zapomnieli, że ja jestem typowym jesieniomaniakiem! Kocham jesień jak tylko się da! Biorę ją z całym dobrodziejstwem inwentarza. Biorę długie wieczory, zimne poranki i deszczowe popołudnia. Wszystko to na co mogłabym się wkurzać i narzekać zamieniam na drobne przyjemności. Nie jest oczywiście tak, że pieję z zachwytu kiedy widzę szarobure niebo i kałuże po kostki.  Ale może to właśnie czas kupić te piękne kalosze z różową kokardą, do których wzdycham od dwóch lat?

Jestem też ogromnym zmarzluchem! Kiedy wszyscy biegają na krótkim rękawku ja siedzę w swetrze, kiedy otwierają okna, ja szukam ciepłego szala. Na mojej kanapie zawsze znajdą się minimum dwa koce i kilka poduszek. Kiedy temperatury spadają poniżej 15 stopni zaczynam kompletować jesienno-zimowy niezbędnik domowy. Ciepły koc (albo pięć, w końcu kocy nigdy za dużo!), fajne ciepłe skarpety, piżamka i gorąca herbata albo kubek grzańca. Uwielbiam też wszystkie grube i za duże swetry, czapki z wielkimi pomponami i szale. Oj szale to zdecydowanie moja miłość!

To mój sposób na hygge, na stworzenie domowego ciepła i przytulności. Bo właśnie to lubię najbardziej. Staram się stworzyć ten ciepły dom, do którego dzieci wracają zmarznięte i biegną po kubek gorącej herbaty, dom, o którym myśli się siedząc za biurkiem w pracy. Ostoję, miejsce, do którego wszyscy chcemy wracać, w którym wszyscy czujemy się dobrze. Jasne, że to nie koce i poduszki tworzą dom, to też nie ściany, drzwi i podłoga. Dom tworzymy my, nasze relacje, uczucia, emocje i wspomnienia. Ale te drobne dodatki, które tak fizycznie pozwalają nam poczuć ciepło tworzą cudowna aurę. Taką namacalną atmosferę przytulności. Bo przecież nawet chorowanie jest milsze pod ciepłym kocykiem i w ładnych skarpetkach.

Jesienno-zimowe zakupy cieszą mnie zdecydowanie bardziej niż te w sezonie letnim. Dzielę się zatem z Wami prawie 60! gadżetami, dzięki którym chyba każdy odnajdzie w tej porze roku coś miłego 🙂

 

must have na jesień i zimę

1/2/3/4/5/6/7/8/9/10/11

must have na jesień i zimę

12/13/14/15/16/17/18/19/20/21

must have na jesień i zimę

22/23/24/25/26/27/28/29/30/31/32

 

must have na jesień i zimę

33/34/35/36/37/38/39/40/41/42/43

 

must have na jesień i zimę

44/45/46/47/48/49/50/51/52/53/54/55/56/57/58/

 

  • naczytane.blogspot.com

    Ja należę do całorocznych zmarźuchów – jak jest +35 stopni, to wtedy tylko śpię rozgolona 😀

    • oj ja powyżej 24-25 stopni to już umieram, bo mi za duszno. zdecydowanie wolę kiedy jest zimno niz kiedy jest zbyt gorąco.

  • Wow, ale zestawienie <3 Podoba mi się wszystko <3 Chociaż zmarzluchem nie jestem 🙂

  • Zapisałam sobie link do tego posta żeby to nie zgubić i pamiętać przy okazji zakupów.tez uważam że jest coś fajnego w tym deszczu zimnie cieplej herbacie i kocach. A moja szafa na ten jesienno zimowy czas święci pustami. A takie zimowe gadżety też się przydadzą to umilenia tego czasu, tym bardziej że kocham taki klimat i ładne rzeczy dzięki którym czujemy się lepiej

  • O rany, aż nabrałam ochoty na zakupy… Chociaż w ciąży nie kupuje sobie ciuchów – może kocyk? ;P

    • PiernikowaJ

      tez nie kupowałam ubrań w ciąży, zresztą do dzis kupuję tylko jak już nie mam co na siebie włożyć. Ale kocyk, świeczki no i skarpetki, one zawsze będą dobre 😉 Zakupy do domu też zawsze cieszą 🙂

    • tez nie kupowałam ubrań w ciąży, zresztą do dzis kupuję tylko jak już nie mam co na siebie włożyć. Ale kocyk, świeczki no i skarpetki, one zawsze będą dobre 😉 Zakupy do domu też zawsze cieszą 🙂