Być mamą 6 latki – cudownie! Lista prezentów urodzinowych stworzona przez Ninę – zobacz o czym marzą 6 latki.


6 latki to jakiś taki twór dziwny. Ni to dziecko małe, bo fochy strzela jak całkiem dorosła kobieta, stroi się niczym panna na wydaniu a momentami to potrafi nawet mnie zastrzelić jakimś tekstem.  Z drugiej strony to ciężko powiedzieć, że to już całkiem dorosła dziewczynka. Wciąż jeszcze przybiega z płaczem kiedy przewróci się na rowerze, wieczorami przeżywa każdą straszną czy…

Read More »

Przygoda ze szkołą czyli o tym dlaczego posyłam córkę do szkoły rok wcześniej.


Klamka zapadła. Decyzja została właściwie podjęta. Nina od września idzie do pierwszej klasy! Szok! Nie wiem czy to do mnie dociera. Dopiero co się urodziła. Pamiętam nasze pierwsze wspólne dni, które były dla mnie ogromnym wyzwaniem. Pamiętam pierwsze urodziny, pierwszy krok i pierwsze słowa tak jakby to było wczoraj. Żłobek, przedszkole – to wszystko jakoś tak normalnie do mnie docierało.…

Read More »

11 rzeczy, które koniecznie chcę zrobić wiosną.


Latem z utęsknieniem czekam na jesień. Kocham długie spacery po lesie, makaron z grzybami, i szarlotkę z cynamonem. Zimą zachwycam się wieczorami przy świecach, Bożonarodzeniowymi dekoracjami i magią świąt. Od stycznie jednak każdego roku czekam na wiosnę. Czuję sie jakbym dostawała nowe życie. Jakąś taką magiczną energię. Trochę jakbym wybudzała się po zimowym śnie niczym niedźwiedź. Nie mam już ochoty…

Read More »

Domowa improwizacja, zupy z lat 90tych i przepyszny krem z pora i ziemniaków.


  Od jakiegoś czasu przestałam gotować zupy. Poza kilkoma klasykami w stylu rosołu czy kremu z pomidorów, za którym moje dzieci niemal szaleją właściwie nie gotowałam zup. Sama nie wiem dlaczego. Chyba wciąż w pamięci mam zupy, które jadłam w dzieciństwie. W tygodniu rzadko gościł u nas dwudaniowy obiad. Moja mama przygotowywała zatem zupy, którymi można najeść się na kilka…

Read More »

Home sweet home


Jak dobrze jest wrócić do domu. Tyle razy wkurzam się, że znowu nie posprzątane, że wszędzie walają się okruszki po porannym śniadaniu a puste kubki zostają na stole. Kuchnia lśni czystością wyłącznie 15 minut po jej wypucowaniu a kanapa wygląda jak u beduinów. Przecież te wszystkie koce i poduszki to służą do rzucania się, robienia namiotów i innych cygańskich taborów.…

Read More »

Obiad w 15 minut? To możliwe – zdrowe, dietetyczne i pyszne tagliatelle z cukinią, marchewką i prażonym słonecznikiem.


Kolejny tydzień męczenia się z zapaleniem ucha dał mi w kość. Choroba mamy trochę odbiła się na ogólnym stanie naszego domu. Jak to jest, że kiedy mama jest chora to wszystko jakoś przestaje trzymać się ładu? Czasami chyba już sama nie zauważam ile rzeczy udaje mi się automatycznie posprzątać. Porozrzucane piżamy trafiają na swoje miejsce a pralka piszczy, że skończyła prać…

Read More »

Urodzinowe smutki matki


Od wczoraj u nas trwają ferie zimowe. Zimowe? serio?  że jak ? że nadal mamy zimę? Już myślę o tym, że za rok jak Nina pójdzie do szkoły nas to też będzie dotyczyło. Powiedzcie mi co się robi z dziećmi, kiedy obydwoje rodzice pracują? Ale dziś nie o tym. Dziś świętuję też swoje urodziny. Choć „świętuję” to chyba za dużo…

Read More »

Kochanie, a może trzecie?


Patrzę na te moje dwa urwisy biegające już samodzielnie od ładnych lat kilku. Jedno do szkoły za chwilę czas posłać. Ach jak ja się obawiam tego czasu. I to nawet nie o nią się boję bo przecież znam to moje dziecię i wiem, że sobie poradzi lepiej niż ja. Ja o siebie drżę odrobinę. Jak to i kiedy? kiedy ten…

Read More »

Odchudzanie, szarlotka, która kochają wszyscy moi goście i relacje z córką. Co je łączy?


Gdybym chciała napisać Wam o moich sposobach na odchudzanie to zdecydowanie powstałby wielostronicowy antyporadnik. Na koncie mam chyba setki prób zrzucenia kilku kilogramów.  Jedne były całkiem udane przy innych polegałam już pierwszego dnia. Nie dla mnie życie o zupie kapuścianej, przestawienie się na same warzywa czy jedzenie wyłącznie białka. Ja wiem, że tak nie dam rady. Co więcej, ja nie…

Read More »

Jak dobrze jest mieć go ponownie wyłącznie dla siebie (na chwilę).


Początek nowego roku obfituje u nas we wszelkiego rodzaju infekcje. Co i rusz, któreś z moich małych piernikowych ludzików siedzi w domu z gilem po pas i szczekającym kaszlem. Nina, jako starszy przedszkolak poznała już chyba wszystkie możliwe wirusy. Jej organizm zdecydowanie lepiej radzi sobie w okresie największych zachorowań i poza katarem nic jej nie tyka (i oby tak zostało).…

Read More »